Elektroniczne figurki

Elektroniczne figurki

Gry komputerowe od początku swojego istnienia były w ten czy inny sposób połączone z figurkami. Na początku były po prostu wzorowane na popularnych wcześniej grach planszowych, szybko zaczęły też korzystać z popularności postaci komiksowych czy filmowych, które miały już swoje plastikowe lub metalowe podobizny. Miłośnicy Wojowniczych Żółwi Ninja czy Wolverine’a chętnie sięgali zarówno po gry na konsole i PC z ich udziałem jak też kupowali podobizny swoich bohaterów. Najbardziej kochały to dzieci, co nie przeszkadzało całkiem dorosłym i poważnym osobom budować całe kolekcje figurek.

Nieco później pojawiły się podwójne gry. Czasem jednocześnie, czasem w pewnym odstępie czasu wypuszczano grę narracyjną lub planszówkę zaopatrzone w figurki i grę komputerową. Obie nawzajem napędzały swoją sprzedaż, choć nie było przeciwwskazań by grać w nie całkowicie niezależnie. Bardzo dobrymi przykładami są tu seria Warhammer / Warhammer 40 000, które były całkiem udanymi pozycjami na PC , a przy okazji dawały możliwość zbierania setek figurek i toczenia bitew za ich pomocą. Podobnie zadziałali twórcy Dungeons & Dragons. Kolejne wersje „papierowego” RPG współistniały z seriami Baldurs Gate i Neverwinter Nights, oraz figurkami przedstawiającymi bohaterów, łotrów i potwory z Faerunu. Kilkudziesięciocentymetrowe smoki robiły wrażenie na kolekcjonerach i były obiektem pożądania graczy.

Zbieranie figurek w dzieciństwie często przeradza się w pasję dorosłych ludziNa wyższy poziom połączenia figurek z grą komputerową wpadli twórcy pracujący w Blizard Activision. Chodzi oczywiście o znaną serię Skylanders. Tu figurki stały się czymś więcej niż tylko oddzielnymi zabawkami. Bez nich bowiem nie można… w ogóle uruchomić gry. By móc wybrać swojego bohatera z pośród dostępnych, zabawnych stworków, trzeba kupić jego figurkę i umieścić na specjalnym urządzeniu. Pozwala to na odblokowanie kolejnej postaci w samej grze, a umieszczona wewnątrz figurki pamięć zapisuje aktualne statystyki konsolowego bohatera. Pomysł przypadł do gustu dzieciom i wprawił w zakłopotanie rodziców.

Skomentuj wpis

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>